Łączna liczba wyświetleń

piątek, 28 grudnia 2012

Obudził mnie głos jakiegoś chłopaka
- wstań jesteśmy już na miejscu
Otworzyłam oczy i zobaczyłam chłopaka w moim wieku może o rok starszego
- Dziękuję-powiedziałam
- Nie ma za co jestem Nathan a ty ?-przestawił się chłopak
- Julita miło mi cię poznać-uścisnęłam dłoń chłopaka a on moją pocałował
- Co taka ładna dziewczyna robi tu sama ?-spytał się
- Ucieka od problemów i zaczyna nowe życiem-odpowiedziałam
- Nie ty jedna-powiedział
- Ty też? -spytałam się
- Tak-odpowiedział- Jesteś dziewczyną Nialla Horana ?
- Byłam -powiedziałam- Kiedy dowiedział się o ciąży zostawił mnie
- Ja straciłem mamę miała raka umarła 5 dni temu i zostałem sam
- Nie ty jeden zostałeś sam
- Może razem będzie nam łatwiej?-spytał się chłopak
- Pewnie będzie-uśmiechnęłam się do chłopaka
- Wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia ?
- Nie wiem
- Ja właśnie zacząłem -powiedział i się uśmiechnął

" Czasem wystarczy spojrzeć na drugą osobę i coś do niej poczuć"

-Ciekawe do kogo -uśmiechnęłam się
-Do ciebie-odpowiedział
- Nie znasz mnie-powiedziałam
-Ale mogę poznać jeżeli będziesz chciała

"Nigdy nie wiesz kiedy spotkasz miłość "

- Zawsze można spróbować-odpowiedziałam
- Ciesze cię -powiedział
- Tylko że ja jestem w ciąży
- To nie ma znaczenia

" Każdy problem, przeszkodę można pokonać "


-Proszę zapiąć pasy lądujemy- usłyszałam i wykonałam czynność


" W najmniej spodziewanym momencie możemy spotkać kogoś kto będzie dla nas oparciem"


- Dla ciebie nie ma dla mnie ma-powiedziałam cicho
Chłopak złapał mnie za podbródek
- Ważne jest czy ludzie się kochają-odpowiedział
- Czemu ty taki jesteś ? -spytałam się
- Jaki ?
- Nie boisz się. Jak ty to robisz ?
- Miłość i życie skarbie-powiedział


" Jedna Rozmowa może wszystko "


-Wiem że kochasz Nialla- powiedział znów
-Skąd ?
-Widzisz życie uczy i można to poznać po ludziach
- Ile ty masz lat ?-spytałam się
-20-odpowiedział- Czemu pytasz ?
- Wiesz dużo o życiu
- Od urodzenia byłem w domu dziecka kiedy miałem 16 lat uciekłem od tego czasu sam radze sobie mamę znalazłem jak miałem 18 lat była już chora na raka nic nie mogłem zrobić ale nie załamałem się idę dalej przez życie ale wiesz co mi pomogło ?
Szczera rozmowa z nią musiała mnie oddać była za młoda na dziecko nie miała domu pieniędzy myślała że mnie ktoś mnie weźmie ale się pomyliła miała wtedy 16 lat mój tata zwiał i po 3 latach zmarł zginął w wypadku samochodowym
Nie wiedziałam co powiedzieć

" Życie jest trudne"



" Nie którzy mają gorzej niż my "



Przytuliłam go.
Wylądowaliśmy. Wyszłam razem z Nathan'em. Poszliśmy po walizki i zatrzymaliśmy się przed lotniskiem

-Gdzie idziesz ?-spytałam się chłopaka
- Tam gdzie ty -odpowiedział
- A tak na serio?
- Do domu który wynająłem-powiedział- A ty ?
-Poszukać hotelu-odpowiedziałam
-Nie-zaprotestował - Idziesz ze mną


" Nawet nie wiesz kiedy się w nim zakochasz "

Po paru minutach byliśmy na miejscu.
-Chodź pokarze ci pokoju -powiedział Nathan
Pokazał mi pokoju był duży miał połączoną łazienkę i był również połączony z dwoma pokojami
-Ten po prawej jest mój-powiedział- A ten po lewej będzie dla dziecka


"Wielkie plany. Ale czy się spełnią?"


- Chcesz żebym z tobą mieszkała ? Prawie się nie znamy-powiedziałam
- I co z tego miłość nie wybiera -odpowiedział- A przecież jest czas i możemy się poznać
- Mamy go pod dostatkiem-skomentowałam


"Czas jest cenny "


"Podążajmy ścieżkami które wybieramy"


Nat wyszedł zostałam sama w pokoju rozpakowałam rzeczy zajęło mi to 3 godziny długo ale nie miałam na to sił
Kiedy wstałam poszłam do kuchni siedział tam Nat
- Wybieram się na zakupy -powiedział- Idziesz ze mną ?-spytał się
- Nie mam sił-powiedziałam


"Może kiedyś będziemy szczęśliwą rodzinką ?"


-Ok to ja idę-skomentował
Przytulił mnie i wyszedł


"Kiedy jesteśmy sami problemy wracają"


Usiadłam w salonie przede mną stał laptop i telewizor. Chciałam wziąć laptopa i sprawdzić TT ale coś mi nie pozwoliło


"Strach powstrzymuje nas powinniśmy go przezwyciężyć "

Zastanawiam sie czy dobrze zrobiłam z jednej strony dobrze z drugiej źle. Teraz będę musiała liczyć na samą siebie
wychować sama dziecko.


"Dopiero po podjętej decyzji objawiamy się ich konsekwencji"

Czy ja dobrze zrobiłam ? Nie wiem każda decyzja ma swoją drogę ja wybrałam tą muszę ją przejść nie mam już odwrotu
Nie mam już bliskich przyjaciół rodziny nikogo w sumie mam jedną osobę na którą mogę liczyć jest to Nathan.
Nie wiem skąd on jest taki dobry dlaczego mnie lubi nie zna mnie a pomaga szkoda że jest coraz mniej takich ludzi
Wzięłam pilota i włączyłam telewizję. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam


-----Następny dzień---------
Obudziły mnie promienie słońca.Rozejrzałam się po pokoju nie pamiętam żeby tu zasypiała pewnie Nat mnie przyniósł
Wzięłam swoje rzeczy i poszłam do łazienki wzięłam prysznic ubrałam czystą bieliznę i na to taki komplet :






Zeszłam do kuchni tam zastałam Nathana robiącego śniadanie
-Cześć-powiedziałam
-Witaj-odpowiedział-Głodna ?
-I to jeszcze jak
-Naleśniki lubisz?-spytał się
- Uwielbiam je-odpowiedziałam
Podał mi talerz z jedzeniem i sam usiadł na przeciwko mnie
-Dziękuję-powiedziałam-Smacznego
-Wzajemnie-odpowiedział
Zaczęłam jeść a chłopak się na mnie patrzał
-Ubrudziłam się czy coś?-spytałam się
-Ładna jesteś-odpowiedział
-Nie prawda-powiedziałam- Jak chcesz żebym była czerwona jak burak to w dobrą stronę idziesz
-Jak się czerwienisz też jesteś ładna
-Przestań
-Nie
-Nathan opanuj się
-Moja droga powiem ci że nigdy się nie opamiętam. Będę czekał na ciebie
Uśmiechnęłam się do niego odwzajemnił to.
-Idziesz na spacer?-spytał się
-Jasne-powiedziałam
Poszłam na górę wzięłam swoje rzeczy i wyszliśmy
Spacerowaliśmy po parkach było bardzo miło


"Czas płynie problemy nie mijają "


Nat zrobił mi takie zdjęcie :






I wstawił na swoje TT


---------3 Lata później ----------
-Sto lat Sto lat -było można usłyszeć
Dziś mój synek ma dwa latka jak ten czas szybko mija. Na drugich urodzinkach Liama bo tak nazywa się mój synek jestem ja Nathan
i dwójka moich najlepszych przyjaciół Jenny i John.



"Szczęście przychodzi z czasem"



Mój syneczek wygląda tak:





Pewnie się zastanawiacie czy mam jakiś kontakt z Niall'em i resztą ? Nie mam od czasu szpitala nie mam Zmieniłam numer nie mam konta ani na fejsie ani na TT. Żyje bez tego. Co do Nathana jesteśmy przyjaciółmi niczym więcej.


"Przyjaźń czasem najlepszym rozwiązaniem '

Może jestem egoistką że zostawiłam wszystkich ale musiałam pomyśleć o sobie. Nie żałuję niczego co zrobiłam może żałuję że zakochałam się i ciągle kocham Nialla ale on już o mnie zapomniał jest z tą całą brunetką podobno jest z nim w ciąży czytałam na jakieś stronie
-To co teraz prezenty ? -Spytał się John
-Oczywiście-powiedziałam
Wzięłam małego na ręce i poszliśmy do salonu. W telewizji leciał kanał muzyczny
Wzięliśmy torby z prezentami i usiedliśmy na podłodze
-To ja zacznę-powiedziała Jenny
Przytaknęłam głową
-Proszę ode mnie masz piłkę -podała chłopczykowi- I pieniądz -dała je mi
-nie musiałaś-powiedziałam
Liam pobiegł do cioci i mocno przytulił i dał buziaka ja ją też przytuliłam
-Ale chciałam-powiedziała dziewczyna
-To teraz ja-powiedział Nat
Dał małemu bardzo dużo zabawek, Liamś podbiegł do wujka i go przytulił.Powiedział mu
-Kocham cię
Uśmiechnęłam się
-Ja ciebie też zuchu-odpowiedział
-To ja-powiedział John- Ten prezent to jest -wyjął za pleców 2 bilety-Bilety do Londynu. Mania chce żebyś tam pojechała
porozmawiała z bratem.


"Problemy wracają"

Wtedy ukazała się piosenka 1D i ich teledysk. Widziałam jak mały się uśmiecha zawsze grałam mu to na dobranoc.
Uśmiechnęłam się to Johna
-Pojadę-powiedziałam-Pora porozmawiać
-W końcu -odpowiedział
-Dziękuję-uściskałam przyjaciela
Posiedzieliśmy jeszcze z cztery godziny niestety co dobre to się szybko kończy pożegnałam przyjaciół posprzątałam i poszłam z mały do jego pokoju wzięłam gitarę po drodze. Wykąpałam go i położyłam
-To co dziś mam ci zagrać i zaśpiewać ?-spytałam się małego
- Little Things- powiedział
Uśmiechnęłam się i po chwili rozległy się słowa piosenki :

Your hand fits in mine, like it’s made just for me
But bear this in mind it was meant to be
And I’m joining up the dots with the freckles on your cheeks
And it all makes sense to me...

I know you’ve never loved the crinkles by your eyes when you you smile
You’ve never loved your stomach or your thighs
The dimples in your back at the bottom of your spine
But I’ll love them endlessly

I won’t let these little things slip out of my mouth
But if I do
It’s you (Oh it’s you) they add up to
I’m in love with you, and all these little things

You can’t go to bed without a cup of tea
And maybe that’s the reason that you talk in your sleep
And all those conversations are the secrets that I keep
Though it makes no sense to me

I know you’ve never loved the sound of your voice on tape
You never want to know how much you weigh
You still have to squeeze into your jeans
But you’re perfect to me...

I won’t let these little things slip out of my mouth
But if it’s true, it’s you
It’s you they add up to
I’m in love with you and all these little things

You’ll never love yourself half as much as I love you
You’ll never treat yourself right darlin'
But I want you to
If I let you know I'm here for you
Maybe you'll love yourself like I love you oh

I’ve just let these little things slip out of my mouth
Cause it’s you, oh it’s you, it’s you they add up to
And I’m in love with you and all these little things

I won’t let these little things slip out of my mouth
But if it’s true, it’s you
It’s you they add up to
I’m in love with you and all your little things

Po skończeniu piosenki spojrzałam na małego wyglądał tak słodko
-Zrobię to dla ciebie i pojadę do Londynu -szepnęłam małemu do ucha pocałowałam go i wyszłam z jego pokoju
Poszłam do siebie po całym dniu usiadłam na łóżku wzięłam laptopa i w logowałam się na Twittera mało myśląc zrobiłam
sobie zdjęcie i je wstawiłam :






Oraz :





Podpisałam je: " Powrót ;D."

Napisałam też twitta ;
"Heej :) Co tam u was słychać ? U mnie dobrze mam nowe życie ale muszę jeszcze ze starego coś naprawić ;] Do zobaczenia"
Wylogowałam się. Poszłam do łazienki wzięłam prysznic. założyłam piżamę i położyłam się do łóżka


------------Na Lotnisku w Londynie -------------
Wylądowaliśmy . Uśmiechnęłam się na tą myśl wyszliśmy z małym z samolotu poszliśmy po walizki potem do hotelu.



-------------Następny dzień---------
Od 7;00 rano już z małym nie śpię obecnie zegarek wskazuje godzinę 13;30.Zjedliśmy obiad i postanowiliśmy iść na plac zabaw
Wybraliśmy ten koło mojego byłego domu
Usiadłam na jednej z ławek Liam pobiegł się bawić.
Rozejrzałam się po okolicy mój wzrok zatrzymał się na ławce na przeciwko. Siedziało tam piątka bardzo dobrze znanych mi osób
Jedne oczy skierowały się na mnie były to oczy Harrego .
Uśmiechnęłam się do niego ten to odwzajemnił. Chciał do mnie podejść ale mały szybko do mnie podbiegł
-Mamo mamusiu-zaczął mówić
-Co się stało?-spytałam przestraszona
-Uderzyłem się w loncke -powiedział
Pocałowałam ją i go przytuliłam w tym czasie Harry przy nas stał
Chłopczyk uśmiechnął się do małego mały i jak to odwzajemniliśmy
-Cześć-przywitał się z małym podając mu rękę
-Mamusiu to nie jest ten pan co śpiewa w tym zespole gdzie tatuś ?-spytał się mały
-Idź się bawić kochanie-powiedziałam
-To jest syn Nialla?-spytał się loczkowaty
-Tak-odpowiedziałam krótko
Harry mocno mnie przytulił i szepnął
-Tęskniłem za tobą i to nie wiesz jak bardzo
Podeszła do nas reszta Miłosz Nina z dzieckiem w wózku tak samo było z Louisem i Kasią
Mały szybko do nas podbiegł i przytulił się do Miłosza a raczej rzucił się na niego
-Cześć mały-powiedział Miłosz
Mały podbiegł do mnie i wzięłam go na ręce. Harry objął nas ramieniem i pocałował w policzek
Dałam małego na ręce Harrego a przytuliłam się do reszty. Popłakałam się
-Tęskniłam-powiedziałam
-My też-powiedzieli chórem
-Wasze?- spytałam się
-Tak-powiedziała Nina
Wzięła niemowlę na ręce
-Poznaj ciocie Nathan-rzekła dziewczyna
Podeszłam do małego i go pocałowałam w policzek
-Hej słonko-powiedział
-On ma na imię jak wujek-wtrącił się Liam
-Tak. Miejmy nadzieję że będzie taki jak wujek-powiedziałam do małego
Zaczął mi telefon dzwonić wyjęłam go na wyświetlaczu był numer Nathana
-Przepraszam-szepnęłam do reszty
-Halo-powiedział do telefonu
-Jak tam wyjazd ?-spytał się
-Dobrze właśnie rozmawiam z nimi. A jak tam praca ?
-Wspaniale jestem szefem
-Wow to gratulację
-Dasz małego ?-spytał się
-Jasne-powiedziałam
-Tęskne-szepnął-Wiem że już nie wrócicie
-Wrócimy
Dałam małemu telefon
-Wujek -powiedział mały
Harry przytulił mnie
-Nie pozwolę ci już wyjechać -powiedział i mnie pocałował

---Koniec------

Zdjęcie Mani jak gra małemu :



3 komentarze:

  1. Słodko i szkoda że już koniec. Szczęśliwe zakonczenie =D Kocham! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Heeej :D Boski bloooog ! :) .
    A teraz ja mam sprawa . :D Bo ostatnio założyłam bloga u co prawda są dopiero Bohaterzy ale niedługo bedzą rozdziały i chciała bym zebys dodała moj blog do obserwujących :) :) :) Z góry dziękuje , Love :)

    http://moje-zycie-and-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. cześć. twój blog został przeze mnie nominowany w Libster Awards.
    informacje u mnie na blogu: kiss-under-mistletoe.blogspot.com w pierwszym aktualnym poście :)

    OdpowiedzUsuń